Plan roczny zakłada, że zaczynasz pod koniec sierpnia. Jeśli trafiłeś tu w listopadzie albo w lutym, ta wersja liczy od dzisiaj: sprawdza, ile tygodni zostało do matury, rozkłada na nie ten sam materiał i mówi wprost, w jakim tempie musisz jechać.
Ustaw swój plan
Strona bierze dzisiejszą datę i liczy sama, ile tygodni zostało. Nic nie musisz wpisywać: tydzień 1 zaczyna się w poniedziałek bieżącego tygodnia. Termin matury możesz zmienić, gdy CKE ogłosi oficjalny. Odhaczone tematy są wspólne z planem rocznym, więc przeliczenie niczego nie kasuje.
Ustaw daty powyżej, a plan przeliczy się sam.
Zasady, które nie zmieniają się nigdy
Zasady plannera
- Rób tygodnie po kolei, są ułożone tak, żeby jeden wynikał z drugiego.
- Odhaczaj zrobione lekcje. Widok rosnącego paska naprawdę motywuje.
- Nie panikuj, jeśli wypadniesz z rytmu. Wróć do planu i jedź dalej, jeden słaby tydzień niczego nie psuje.
- Temat sprawia Ci trudność? To normalne. Zajrzyj do kursu albo zapytaj na forum, właśnie po to są.
- Terminy ferii różnią się w zależności od województwa. Jeśli robisz przerwę, przesuń plan, nie skracaj go.
Zanim ruszysz
Skąd tempo, które widzę w podsumowaniu?
Dzielimy liczbę tematów przez liczbę tygodni, które zostają po odjęciu tygodni na arkusze. Im później zaczynasz, tym mniej tygodni i tym więcej tematów wypada na każdy z nich.
Dlaczego część tygodni jest zarezerwowana na arkusze?
Bo sam przerobiony materiał nie wystarcza. Przy roku zapasu odkładamy 4 tygodnie, przy trzech miesiącach 3, a przy dwóch 2. Poniżej ośmiu tygodni zostaje jeden, bo wtedy liczy się już każdy dzień na materiał.
Co daje „mam mało czasu, tylko powtórka”?
Wyrzuca z planu nowy materiał z klasy 4 i zostawia same 50 tematów powtórkowych. To ratunek dla kogoś, kto zaczyna na dwa miesiące przed egzaminem, bo powtórka pokrywa cały zakres matury, a materiał klasy 4 to jego część.
Mam jeszcze dużo czasu, co wtedy?
Wtedy lepszy będzie plan roczny, bo ma przemyślaną kolejność faz, wskazówki tygodniowe, siatkę nawyku i wersję PDF do wydruku.